czwartek, 14 lutego 2013

Serocki haj-lajf czyli szkolenie w "Narvil-u"

Szkolenie krótkie, ale efektowne i (perspektywicznie) efektywne. Miejscówka - Serock. Pierwsza myśl - szał, normalnie szał. Już raz byliśmy w hotelu "Borowina" w Konstancinie. Zajawka w necie - przyjemna całkiem. A po przyjeździe? Dajcie mi tego "artystę", co opis redagował i wizualizację zatwierdził - każę mu zeżreć ten folder na kredowym papierze, a drugi zwinę w rulon, wsadzę mu w zwieńczenie nóg i podpalę dla większego spontanu, a na koniec trzasnę małe repo z Gangnam Stajl po konstancińsku...

Owoż nastawieni sceptycznie jedziemy w piątkowe popołudnie. Droga na Nieporęt - kompatybilna w odczuciach z drogą na Ostrołękę. Koledzy w wyczesanych smartfonach weryfikują na szybko czy to TEN "Narvil". Okazuje się, że ten. No to splendory eks-prezydenckie mamy gwarantowane :)

No ładnie tam. Archi bardzo smaczne (kuchnia zresztą też), marmury, alabastry, akwaria w windach i takie tam...


































Pokoje też dają radę...









Dla chętnych basen i sauna, po odświeżeniu - kolacja, potem integracja przy kręglach, bilardzie. Dla wielbicieli "Ona tańczy dla mnie" i napoje energetyczne...

























W trakcie imprezy pogadałem trochę z "autochtonem" na papierosku. Sprzedał mi trochę plotek o hotelu i najsłynniejszej (dotychczas) imprezie... A że to cud, że ten hotel stoi - biorąc pod uwagę jakość usług dewelopera. A że jest własnością jakiejś firmy farmaceutycznej, której prezes profilaktycznie rozwodzi się z żoną, pewnikiem żeby coś przy podziale majątku i podatkach zamieszać. Było i o tym jak to Kwaśniewskiemu drogę asfaltową do hotelu w dwa tygodnie zrobili. I o posadzeniu żywego drzewa do samego sufitu w 2,5 godziny. I o tym jak BOR wszystkich o 4-tej rano na zbitą twarz pogonił z budynku, żeby godnie i bezpiecznie było. I na koniec o whiskaczach, które się lały - a spośród których niebieskiego Jasia stajennym i służbie dawano, bo arystokracja co lepszego degustowała... Pudelek.pl mógłby się uczyć od gościa normalnie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz