niedziela, 22 września 2013

Jak już jesteś, to ładna bądź...

No i masz. Przyszła wczoraj. Taka, co jej nie lubię. Pochmurna, pogryziona, poszarpana, nadgniła, mżawiąca. Jesień. Aż się nie chciało z domu wychodzić. Ale mając w perspektywie przymusową, tygodniową nasiadówkę z dzieckiem, zapragnąłem spaceru po lesie. Wyszła taka mieszanka letnich niedobitków z forpocztą jesieni...























A na koniec - ciem miejski, naokienny :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz