niedziela, 17 maja 2015

Parkowo znów.

Miała być Noc Muzeów. Ogólnowarszawska. Potem już tylko wolska. W końcu nie wyszła żadna. Jakoś nie miałem pomysłu, co obstawić. Wstępnie miały być autobusy na Placu Defilad - za późno wstałem. Plan B na wieczór - Muzeum Gazownictwa na Kasprzaka. Też się jakoś nie złożyło. Brak mobilizacji do stania solo w półkilometrowej kolejce. Rozgrzeszyłem się już :) No to przynajmniej były dwie godziny w krzakach pod domem. I oczywiście mam mocne postanowienie, że po następnym weekendzie jakiś materiał do pisania się zbierze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz