poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Ciągnie wilka...

Mówiłem, że pobyt na Kaszubach skutecznie wyleczył mnie z corocznego  musu wizytacji Wybrzeża. Chyba troszkę kłamałem. Robiłem małe porządki na dysku i nie odmówiłem sobie sentymentalnej zbitki. Zimnik, Zielnik, Smrodnik czy też po prostu - Bałtyk. Wersja gdyńsko - gdańsko - spocko - mechelińsko - rewsko - łebska :)